Jak zweryfikować wiedzę analityka? Certyfikat ECBA IIBA wg Mikołaja

15 listopada 2018

Funkcja analityka biznesowego w firmach oraz projektach IT w Polsce pojawiła się dość niedawno. Zakres obowiązków na tym stanowisku oraz możliwe ścieżki rozwoju zależą w dużej mierze od specyfiki firmy i danego projektu, w jaki jest się zaangażowanym. Wielu analityków, jakich znam, nie wywodzi się z sektora IT, ale trafili do niego w wyniku przebranżowienia się. Skoro analitykami zostają osoby z rozmaitym wykształceniem i pochodzące z różnych obszarów rynku, to w jaki sposób można stwierdzić czy dany człowiek sprawdza się w tej roli? Może by tak certyfikat ECBA?
Kluczowe dla analityka jest właściwie udzielane informacje zwrotne od klienta oraz zespołu. Jakie kryteria oceny przyjąć oraz na co zwracać uwagę? Co do zasady, praca analityka jest dobrze wykonywana, jeżeli:

  • zna on potrzeby klienta, któremu podpowiada możliwe rozwiązania, a jednocześnie skutecznie komunikuje je (specyfikuje wymagania) zespołowi,
  • praca porusza się do przodu w założonym harmonogramie oraz budżecie.

Nie istnieje uniwersalne podejście do realizacji projektu. Nie wymyślono też sposobu działania, który odpowiadałby na wszystkie potrzeby jednocześnie. Dlatego jestem przeciwnikiem pracy tylko jedną metodą. W podejściu do klienta trzeba wykazywać się dużą elastycznością, czerpać z wielu filozofii, wybierając najbardziej optymalne elementy.
Od czego zacząć?
Stawiając pierwsze kroki zawodowe przyjąłem, że należy stale poszerzać swoją wiedzę. Tak poprzez sięganie po fachową literaturę, jak i uczestniczenie w konferencjach i szkoleniach i – jeżeli tylko jest taka możliwość – weryfikując wiedzę podczas egzaminów certyfikujących. Człowiek uczy się poprzez stosowanie różnych technik: słuchania, pisania, mówienia i wykonywania ćwiczeń. I tak też staram się działać. Od czego zacząć? Osobiście lubię zacząć od poznania literatury na dany temat, następnie zgłębiając temat podczas konferencji czy szkolenia, by otrzymać dawkę praktycznych uwag i dopytać o pewne kwestie.
Nie ma też złotego środka czy przepisu na to, jak stać się analitykiem w branży IT. Wszystko zależy od projektu i firmy, ale też bagażu doświadczeń danej osoby. Moją osobistą przygodę rozpocząłem od czytania blogów eksperckich, co skierowało moją uwagę początkowo na zagadnienie inżynierii wymagań, a następnie analizy. Po drodze odkrywałem takie obszary, jak Scrum, UX czy marketing.
Kolejne kroki
O istnieniu inżynierii wymagań dowiedziałem się w trakcie szkolenia na certyfikat ISTQB (Poziom Podstawowy). Chciałem zgłębić ten temat, stawiając pierwsze kroki jako tester oprogramowaniu – udałem się zatem na szkolenie przygotowujące do certyfikatu z REQB (dzisiaj jest to IREB – poziom podstawowy). W czasie kursu byliśmy wielokrotnie uczulani, że pytania pojawiające się na teście odbiegają od rzeczywistości (sic!), dlatego należy nauczyć się, klepiąc „na pamięć” poprawne odpowiedzi. Zdobycie certyfikatu okazało się nie lada przeprawą, ale z perspektywy czasu oceniam, że otrzymałem pokaźną dawkę wiedzy. A następnie trafiłem do firmy, która wymaga od analityków posiadania certyfikatów związanych z technologią wykorzystywaną w projektach. Postawiłem zatem na dalszy rozwój w kierunku IREB (Poziom Zaawansowany) i … niestety nie udało się skompletować w kraju grupy uczestników. Rozpocząłem więc poszukiwania innych opcji. Wówczas Hania – autorka tego bloga – poleciła mi certyfikację w IIBA. W owym czasie rynek oferował dwa certyfikaty, które wymagały przepracowania wielu godzin zgodnie ze standardami z BABOK i udokumentowania ich przez mentora. Jednak po pewnym czasie dostałem informację, że IIBA wprowadziło nowy certyfikat – ECBA.
ECBA = ang. Entry Certificate in Business Analysis
W przypadku tego certyfikatu nie ma wymogu określonej liczby godzin pracy według standardów z BABOK ani ich potwierdzenia przez mentora. Wystarczy, że w trakcie rejestracji na egzamin zadeklarujemy liczbę godzin poświęconych w celu uzyskania tego certyfikatu. Z kwestii formalnych warto dodać, że istnieje wybór między udziałem w szkoleniu a samodzielnym zapoznaniem się (przeczytaniem) BABOK v.3, zaś minimalna liczba godzin, jaką możemy na to przeznaczać, to 21h.
Kto i jak?
Egzamin ECBA jest przeznaczony dla analityków, którzy chcą sprawdzić swoją wiedzę w zakresie standardu IIBA w BABOK v.3.
Poniżej przybliżę proces ubiegania się o certyfikat ECBA. Zaznaczam, że utrudnienie stanowi konieczność poruszania się po stronach WWW, które stanowią przykład stron dla analityków bez zrobionej analizy user experience 😉

  1. Aby podejść do egzaminu należy zacząć od zarejestrowania się na portalu IIBA.
  2. Przechodząc do zakładki Certyfikaty, mamy możliwość wybrania jednego z trzech dostępnych certyfikatów. Decydując się na ECBA, należy wypełnić dwa miejsca: „Education” (podsumowanie wykształcenia, wskazanie ukończonej szkoły) oraz „Professional development” (opis przygotowań do tego egzaminu: ile czasu spędziliśmy i w jakim przedziale czasowym).
  3. Kolejny krok to uiszczenie opłaty. Dla członków IIBA jest ona niższa (ale należenie do organizacji wiążę się z płaceniem składek członkowskich).
  4. Po otrzymaniu maila z potwierdzeniem zaksięgowania wpłaty, przez stronę IIBA http://www.iiba.org/Certification/cert/examdayinfo.aspxprzechodzimy na stronę egzaminatora PSI.
  5. PSI niestety również wymaga założenia konta. Po zarejestrowaniu się, należy odszukać ECBA na liście (co także nie jest łatwe), by wybrać termin podejścia do egzaminu – uwaga:
  • może się okazać, że nie będzie dostępnego terminu z dnia na dzień;
  • zdawanie egzaminu warto zaplanować o czasie i w miejscu, w którym przez 1,5 godziny nikt nie będzie nam przeszkadzał.
  1. Do egzaminu podchodzimy na własnym komputerze z dostępem do sieci. Na stronie PSI znajdują się informacje o tym, co należy mieć zainstalowane oraz jakie poziomy dostępności mieć (trzeci poziom dostępu ciasteczek…?). Przed egzaminem warto to zweryfikować na stronie PSI.
  2. Istotne kwestie formalne:
  • Sam egzamin składa się z 50 pytań wielokrotnego wyboru i trwa 60 minut. Wynik otrzymujemy od razu po zakończeniu testu.
  • Przystąpić do egzaminu można 15 minut przed ustaloną godziną, a także do 15 minut później w stosunku do deklarowanego czasu startu.
  • Należy mieć przy sobie dokument ze zdjęciem (np. dowód osobisty lub prawo jazdy), który okażemy egzaminatorowi do kamery.
  • Będziemy proszeni o pokazanie pomieszczenia, w którym zdajemy egzamin oraz biurka – nie może być na nim żadnych kartek ani dodatkowych urządzeń elektronicznych.
  • W trakcie egzaminu nikt nie może wchodzić do pomieszczenia.
  • Zabronione jest także odczytywanie pytań/poleceń na głos lub nawet ruszanie ustami w trakcie czytania!

Moje rady to:

  • uzbroić się w cierpliwość na potrzeby procedury „instalacji”, która poprzedza przystąpienie do właściwego egzaminu (w ramach którego osoba po drugiej stronie monitora wydaje polecenia do wykonania);
  • zawczasu wyłączyć wszelkie komunikatory i usunąć programy z paska narzędzi – zostaniemy poproszeni o udostępnienie monitora, uruchomienie menadżera zadań itp.

Moje słodko-gorzkie wspomnienie
Termin egzaminu wyznaczyłem sobie na wtorek po świętach wielkanocnych. Postanowiłem, że będę go zdawał w biurze, żeby nie ryzykować interakcji z najmłodszą córką. Zarezerwowałem salkę, do której drzwi okleiłem i zablokowałem krzesłem, aby mieć pewność, ze nikt nie będzie mi przeszkadzał. Procedurę rejestracji rozpocząłem 15 minut przed wyznaczonym czasem i…. to uratowało mi egzamin :). Poszczególne jej kroki szły gładko, aż do chwili, gdy miałem okazać dokument tożsamości.
Moja wina – nie doczytałem, iż taki dokument trzeba mieć, i założyłem, że będzie tak, jak w przypadku egzaminu na Scrum Mastera (wchodzę, loguję się, odpowiadam na pytania i „do widzenia”). Emocje urosły, gdy egzaminator nie zaakceptował przedstawienia dyplomu ukończenia studiów, który na prędce wydrukowała mi koleżanka. W desperacji poprosiłem żonę, by przesłała mi MMS ze zdjęciem mojego dowodu osobistego. Drugie pudło. Na moje pytanie „Co teraz?” egzaminator odparł, że mam jeszcze 20 minut, aby dostarczyć dokument. Działałem pod wpływem adrenaliny – komputer do plecaka i ruszyłem na rowerze przez miasto. Dystans do domu to tylko 5 km, ale zegar tyka. Zdążyłem, ale ponieważ w domu była najmłodsza córka pod opieką babci, egzamin zdawałem w jedynym miejscu, jakie uznałem za bezpieczne w owych okolicznościach, czyli…siedząc na toalecie. Podejrzewam, że dostarczyłem egzaminatorowi radości, gdy obracałem kamerkę, by przekonał się, że wokół nie ma innych osób ani niedozwolonych przedmiotów. W trakcie egzaminu byłem upomniany, że nie można ruszać ustami, czytając pytanie, oraz że głowa musi być cały czas w zakresie pracy kamery.
Tym razem zakończyłem z negatywnym wynikiem i informacją, nad jakim obszarem mam jeszcze popracować. Rozczarowująca okazała się sama forma wyników – otrzymujemy informację zwrotną odnoszącą się jedynie do tego, czy odpowiedzi w danym dziale były równe/wyższe średniej.
Mam nadzieję, że moja historia się podobała, a podsumowanie uznacie za przydatne (podobnie jak uczenie się na moich błędach – nie zapomnijcie dokumentu potwierdzającego Waszą tożsamość ?Drugie podejście na jesieni, oby bez przygód 😉 Powodzenia!
Więcej o certyfikacie ECBA na stronach IIBA: http://www.iiba.org/Certification/certificationlevels/level1-ecba.aspx
O innych certfikatach dla analityków przeczytasz tu: https://analizait.pl/2012/certyfikaty-dla-analityka/

Cześć, jestem Hania.

Jako strategiczny analityk biznesowy na pograniczu zarządzania i IT zapewniam, że projekty i działania w organizacji przynoszą wartość biznesową. Dostarczam kompetencji analitycznych managerom i zarządom z Polski, Niemiec i Szwajcarii przy tworzeniu strategii oraz wdrażaniu jej w kilkuset osobowej międzynarodowej organizacji.

Może zaciekawi Cię także:

www.analizait.pl by ProjectUP (C) 2020