Jak zostać analitykiem biznesowym

5 kwietnia 2016

Olśniło Cię, że ten fascynujący zawód może być dla Ciebie? Tylko jak się do tego zabrać? Od czego zacząć? Jak zostać analitykiem biznesowym?

Studia dla analityków biznesowych

Zgaduję, że masz więcej niż 19 lat i wybór studiów już dawno za Tobą. Najczęściej analitykami zostają absolwenci 4 kierunków. Czy dokonałeś właściwego wyboru?
Najczęściej analitykami zostają informatycy. Niektórzy mówią, że radzą sobie oni w tym zawodzie najlepiej. Osoba, która miała do czynienia z programowaniem, algorytmami, sieciami lepiej zrozumie co mówią do niej programiści. Kiedy mija wiele lat, a technologia rozwija się jak szalona, to analityk-informatyk, mimo, iż nie zna wszystkich języków programowania, środowisk programistycznych i mnożących się narzędzi wspierających wytwarzanie systemów, to jest w stanie zrozumieć stojące za nimi koncepcje. Zbierając wymagania, potrafi sobie wyobrazić, czego programista potrzebuje do pracy. Sam kiedyś programował. Potrafi też tak mówić do programistów, żeby przetłumaczyć biznesowy bełkot 🙂 A żargon programistów tłumaczy zafrasowanym ludziom “nietechnicznym” na polski.
Na studiach IT poświęcają też najwięcej czasu na przedmioty przydatne w analizie biznesowej. Ja miałam ich kilka. Wybrałam jednak specjalność, która skupiała się na tym w sposób szczególny – Inżynierię Systemów. Jakieś 10 lat temu starsi koledzy opowiadając mi o tym, co robi się na różnych specjalnościach, z tej szydzili, że trzeba kupić sobie dobrą drukarkę 😉 Ostatnio podsłuchując rozmowę młodych ludzi na wydziale słyszałam, że trzeba mieć dobrą średnią, żeby się tam dostać. Czasy się zmieniają czy promocja analizy, projektowania i zarządzania projektami robi swoje? Pozdrowienia dla Koła Naukowego Zarządzanie IT.
Inżynieria Systemów i Bazy Danych na kierunku Informatyka na Politechnice Gdańskiej to dobry wybór dla przyszłych analityków, kierowników projektów, testerów i bazodanowców. Pobno specjalizację Analityk Biznesowy IT można zrobić też na Uniwersytecie Szczecińskim – Informatyka i Ekonometria.
Który kierunek jest drugim najczęściej spotykanym w CV obecnych analityków? Zarządzanie. Moim zdaniem, uczą tam rzeczy szalenie ważnych dla analityka. O działaniu i rozwoju organizacji, o procesach biznesowych, o zarządzaniu z różnych perspektyw. Analiza biznesowa i systemowa również się pojawia. Słyszałam jednak od znajomych po zarządzaniu, że dopiero po kilku latach pracy w IT lepiej rozumieją jak tworzy się systemy i dopiero wtedy czyliby się pewniej jako analitycy. Myślę, że ideałem byłoby połączenie zarządzania z informatyką.
Kolejne dwa najczęściej spotykane kierunki to ekonomia i matematyka. Tutaj co prawda stricte o analizie biznesowej nie nauczymy wiele (wcale?). Analitycy tacy jednak często znajdują zatrudnienie w projektach w branży finansowej. I co tu dużo mówić, ich umiejętności są tam wielkim atutem. Analityk-informatyk ma fory w innych branżach, ale w tej jest równie wiele do nadgonienia i dorównania ekonomistom i matematykom, jeśli zadania są bardzo ściśle związane z tą specjalistyczną wiedzą.
Skąd wiem, że tacy właśnie analitycy są na rynku? Pokazuje to Badanie Zarobków i Kompetencji Analityków Biznesowych 2015. Dowiesz się z niego też ile zarabiają absolwenci poszczególnych kierunków.
Czy da się z Ciebie zrobić analityka, jeśli jesteś politologiem, psychologiem albo lekarzem? Wszystko się da 🙂 Musisz się tylko dużo bardziej przyłożyć i nadrobić to, czego nie wiesz. Specjalistyczne studia dają Ci też super start w projektach, gdzie analizujesz np. system medyczny, transportowy czy … (dopisz działkę, w której wymiatasz). Uszy do góry!

Czego się uczyć, żeby zostać analitykiem biznesowym?

Jeśli należysz do szczęśliwców z właściwym dyplomem – gratulacje. Jeśli jednak jesteś w grupie podwyższonego ryzyka i grozi Ci większa ilość nauki – zakasuj rękawy. Podpowiem Ci, co zrobić, żeby upewnić się, że to zajęcie Cię uszczęśliwi i zdobyć potrzebne umiejętności.
Dróg jest kilka. Wybór zależy od zasobności portfela, wolnego miejsca w kalendarzu i Twojej skłonności do poświęcenia się tematowi. Co masz do wyboru? Na pewno pomyślałeś o książkach, kursach, szkoleniach, certyfikatach, studiach podyplomowych. Dobry trop.
W polskich księgarniach znajdziesz już kilkanaście/kilkadziesiąt bardziej znanych tytułów. Wiele zawdzięczamy środowisku naukowemu, ale znajdą się też pozycje od praktyków. Długo by wymieniać w jednym wpisie, więc zapraszam do drugiego 🙂 Książki dla analityków biznesowych już w kolejnym wpisie. Czekaj cierpliwie lub z niecierpliwości podawaj w komentarzu swoje ulubione książki, żeby znalazły się w zestawieniu.
Wiedzę przyswoić możesz sobie także w formie kursu. Ja zapraszam na Kurs Adeptów Analizy na tym blogu, gdzie w 30 dni poznasz podstawy zawodu. Materiały dostawać będziesz codziennie na Twojego maila. Wiele ciekawych kursów prowadzonych przez amerykańskich wykładowców dostępnych jest też na stronie Coursera.
Szkoleń na naszym rynku jest już wiele. Z własnego doświadczenia polecam szkolenia Jarosława Żelińskiego z IT-Consulting i Filipa Stacheckiego z Noble Prog. Znanymi firmami szkoleniowymi są MTDC i Altkom Akademia. Szkolenie to już większa inwestycja (rzędu kilku tysięcy złotych), pozwala jednak spotkać się z ekspertem, zadać pytania, rozwiać wątpliwości i zapytać o ocenę wyników swojej pracy.
Certyfikat, którym możesz pomachać przed nosem pracodawcy daje Ci większą pewność zaproszenia na rozmowę kwalifikacyjną, ale też większą pewność siebie – w końcu coś już tam umiesz, skoro zdałeś egzamin. Co więcej – możesz swój poziom wiedzy porównać do innych – wiem co najmniej tyle, co X. Samo przygotowanie do zdania certyfikatu wymusza też na Tobie naukę ważnych zagadnień. Czy posiadany certyfikat oznacza, że wiesz jak zastosować wiedzę w praktyce? Nie. Czy gwarantuje, że będziesz pamiętał to wszystko, jeśli tego nie używasz? Nie. Czy warto robić certyfikaty? Tak.
Nadal większość ludzi, którzy Cię zatrudniają, nie znają się na analizie. Zostaniesz gruntownie przemaglowany przez innego, bardziej doświadczonego analityka, ale managerowie, liderzy zespołów, kierownicy projektów, HR nie pochylą się z czerwonym długopisem nad Twoimi diagramami. Dla nich certyfikat jest jakimś znaczkiem jakości. Jak Ty oceniłbyś czy masz do czynienia z dobrym dermatologiem? Nie zweryfikujesz tego (o ile nie jesteś po akademii medycznej), więc będziesz szukał zewnętrznych oznak.
Jakie certyfikaty są do wyboru? Mam je zebrane tu: https://analizait.pl/2012/certyfikaty-dla-analityka/
Ciekawym pomysłem są też studia podyplomowe. Koszt jest porównywalny do szkoleń, a czas trwania znacznie dłuższy (co jest wielką zaletą, choć może być też wadą, jeśli np. chcesz spędzać weekendy z rodziną lub na swoim hobby). Na podyplomówce spotykasz także wielu wykładowców, wiesz masz spojrzenie na temat z różnych punktów widzenia. Nawiązane znajomości ułatwią też zdobycie wiedzy o firmach i rynku, a może nawet znalezienie pracy. Studiów stricte analitycznych jest już kilka. Większość w Warszawie (SGH, Koźmiński). Znajdziesz je też na WSB w Gdańsku, Poznaniu.
Jak jeszcze możesz zdobywać wiedzę, umiejętności i znajomości? Warto brać udział w wydarzeniach branżowych. Więcej o wydarzeniach znajdziesz tutaj: https://analizait.pl/2014/blogi-strony-organizacje-i-wydarzenia-dla-analitykow/ a także filtrując wpisy do taga wydarzenia: https://analizait.pl/category/aktualnosci/wydarzenia-info/

Pierwsza praca analityka biznesowego

Masz dobre studia (lub nie) i jesteś tak obkuty z analizy, że możesz recytować BABOK Guide na wyrywki. Tylko jak zdobyć pierwszą pracę? Przeglądając ogłoszenia irytujesz się powtarzanym jak w mantrze “2 lata doświadczenia na podobnym stanowisku“.
Warto uświadomić sobie za co ktoś miałby Ci płacić? Musisz udowodnić, że posiadasz podstawowe umiejętności, których firma potrzebuje – analiza, specyfikowanie wymagań i modelowanie systemów. Zazwyczaj zaczyna się od klepania dokumentacji. Specyfikacja wymagań, modele UML – to opanuj w pierwszej kolejności. Przyda się też wiedza o projektach informatycznych, zwinnych podejściach i zagadnienia miękkie: współpraca w zespole, rozwiązywanie konfliktów, komunikacja.
Po co firmie te specyfikacje? W niektórych projektach jest to wymóg (zapis w umowie, przepisy w sektorze publicznym), z którego trzeba się wywiązać. Firmy zatrudniają kogoś, kto się tym zajmie i odciąży programistów czy kierowników projektów, którzy są przecież stworzeni do innych rzeczy. Niekiedy dokumenty są ważne, gdyż firmy dostawcy i klienta są tak duże, że bez udokumentowania tego, co robią, nikt by się w tym nie połapał. Teraz, ani wieki później, kiedy projekt będzie nadal w toku.
Magiczne 2 lata pojawiają się z ofertach z prostego powodu. Zatrudnianie młodego analityka to nie wielka korzyść, a raczej inwestycja. Jeśli firma ma konkretne problemy do rozwiązania, nie chce powierzać ich nowicjuszowi. Bo albo szanse na dobrą jakość będą niskie, albo spędzą sporo czasu ucząc, doradzając i poprawiając po Tobie, nie wykonując w tym czasie swojej dotychczasowej pracy. Czy zatem nie ma dla Ciebie nadziei?
Ależ skąd! Są firmy, które potrzebują dokumentacji i zatrudnią do tego osobę nawet z zerowym doświadczeniem. Nie jest jednak powiedziane, że ta praca nie może Ci się spodobać, poznawane systemy nie będą dla Ciebie intelektualnym wyzwaniem, zbierane doświadczenia będą nieocenione (przekroczysz magiczną barierę 2 lat i poznasz projektowe życie), a jeśli będziesz kumaty i miał inicjatywę, to z czasem firma nabierze do Ciebie zaufania i będzie powierzać coraz bardziej samodzielne zadania.
Możesz też trafić na staż lub pierwszą pracę bez doświadczenia. Z moich obserwacji wynika, że będzie raczej mała albo bardzo duża firma. Małe firmy mają często mniejsze budżety, więc cenią bardziej ludzki potencjał i ogólne ogarnięcie niż doświadczenie. Wierzą, że mogą się rozwijać razem z młodym analitykiem. Z kolei bardzo duże firmy liczą na to, że są na tyle atrakcyjne, że wezmą Cię, wychowają, zainwestują w Ciebie czas i za jakiś czas będą mieli dobrego, pełnowartościowego specjalistę znającego ich firmę i produkty.
Szukaj zatem oferty bez doświadczenia, bo możesz taką znaleźć! A jeśli nie, to jest jeszcze inny sposób. Zacznij od pracy na innym stanowisku!

Czy można się przekwalifikować na analityka biznesowego?

Życie pokazuje, że owszem – można. Spotykane są stanowiska-hybrydy łączące zadania analityka z zadaniami programisty, testera, UX, kierownika projektu, architekta, managera czy wdrożeniowca. Możesz znaleźć pracę łączącą zawody, albo zacząć od jednego z nich, by za jakiś czas, mając już doświadczenie w projektach informatycznych, dokonać zwrotu w karierze w kierunku analityka biznesowego. Wtedy będzie już łatwej. W szczególności, jeśli zmiana będzie w obrębie jednej firmy – będziesz dodatkowo miał wiedzę o systemach, znał współpracowników, klientów, a to wielki atut.
Jeśli obecnie masz zerowe doświadczenie i jesteś spoza IT, najłatwiej będzie Ci zostać testerem lub UX. Na takich stanowiskach zaczynają często młodzi. Pozyskaj jednak wiedzę z tych obszarów, żebyś dobrze realizował swoje zadania. A jest się czego uczyć. Dobrze też, gdybyś przejawiał faktyczne zainteresowanie tematem i współgrające cechy osobowości.
Jeśli jesteś po IT, zacznij jako programista. Nie dość, że zdobędziesz doświadczenie w projektach, to jeszcze zdobędziesz gruntowną wiedzę, która pozwoli Ci być skuteczniejszym analitykiem, bo będziesz dokładnie wiedział, czego taki programista potrzebuje. Jeśli przekwalifikujesz się na analityka w tej samej firmie – będziesz znał system od podszewki.
A co jeśli jesteś osobą z dużym doświadczeniem, ale z zupełnie innej bajki? Dostaję od Was wiele takich pytań. Ludzie ci mają niekiedy naprawdę imponujące doświadczenie na innych stanowiskach czy w innych branżach. Są rozczarowani swoim obecnym zajęciem, a natknęli się na analizę biznesową i wierzą, że to może być czymś stworzonym właśnie dla nich.
Jak najbardziej, możesz się przekwalifikować. Naturalnie, będziesz mieć braki w tej dziedzinie, więc wróć do punktu o tym, czego (i z czego) się uczyć. Musisz nadgonić i zdobyć minimalne umiejętności, za które ktoś będzie chciał Ci płacić. Wymaga to cierpliwości i determinacji, ale z czasem kula śniegowa się rozpędzi.
Zdaj sobie jednak sprawę ze swoich atutów, które możesz wykorzystać szukając pracy. Masz za dobą lata doświadczeń i tym przewyższasz swoich młodych konkurentów. Wykorzystaj znajomość ludzi i firm, z którymi pracowałeś – może będą to Twoi pracodawcy, a może klienci – któż dzisiaj nie potrzebuje oprogramowania? Znając inną branżę możesz zostać analitykiem w projekcie kręcącym się wokół tego tematu.
Będąc starszym miałeś też więcej czasu, żeby dobrze opanować komunikację z klientami, negocjacje, rozwiązywanie konfliktów. Wiesz więcej o świecie, biznesie – tym wygrywasz z młodymi. Jeśli 15 lat pracy już za Tobą, ale ani roku nie spędziłeś nad analizą, to cóż, nie będziesz pewnie zarabiać tyle, co analityk z 15-letnim doświadczeniem. Rekompensatą jednak będzie Twoje wejście w świat nowego zawodu, pełnego wyzwań i fascynujących tematów.

Cześć, jestem Hania.

Jako strategiczny analityk biznesowy na pograniczu zarządzania i IT zapewniam, że projekty i działania w organizacji przynoszą wartość biznesową. Dostarczam kompetencji analitycznych managerom i zarządom z Polski, Niemiec i Szwajcarii przy tworzeniu strategii oraz wdrażaniu jej w kilkuset osobowej międzynarodowej organizacji.

Może zaciekawi Cię także:

www.analizait.pl by ProjectUP (C) 2020