Brnę przez pełne skrótów dokumenty, prezentacje, interfejsy i zastanawiam się.
Czy to miejsca było szkoda? W Wordzie przejść do nowej linii wszakże nieprosta sprawa. W prezentacji nie wypada zbyt długim tekstem zaburzać wizualnych doznań. Nazwy przycisków w interfejsie mają po 3 znaki, bo użytkownicy przeszkoleni.
Czasu szkoda? Każdy, kto zapisze skrót oszczędzi 4,97 sekundy! Skrót powtórzy 129 osób 59 razy, co daje 11 godzin oszczędności!
Z tym, że po drugiej stronie czai się:
– szukanie rozwinięcia skrótu (analitycy, programiści, testerzy, kierownicy, użytkownicy): 4 razy po 2 minuty (uśrednione dla pierwszych szukań i kolejnych) dla 122 osób (7 osób pamięta wszystkie skróty raz na zawsze, a 2/3 pamięta mniej więcej, ale chce sprawdzić jak było dokładnie) + 30 sekund 1 innej zapytanej osoby w połowie przypadków, kiedy nie radzisz sobie sam
– poprawki wynikające z niezrozumienia skrótu (bo nie chciało się szukać co to znaczy): 124 * 3 min.
W miarę realne?
4*2*122 + 0,5*122*1,5 + 124*3 = 976 + 91,5 + 372 = 1439,5 = 24 h
Też mi oszczędność.
A co jest bezcenne? Możliwość czytania i rozumienia. Czytania nieprzerywanego 5 razy szukaniem wyjaśnienia skrótu.
Nie przesadzaj z oszczędnością 🙂

Jak to jest między biznesem a IT
Mówimy, że analityk stoi między biznesem a IT. Często przychodzi nam wtedy do głowy obraz ludzi rozmawiających innymi językami, a analityk, jako tłumacz, stoi pośrodku. Spokojnie i sielankowo? To zależy od tłumaczenia. Przypomina




0 komentarzy do “Analityk płakał jak analizował # 8 Skrty”
No niestety.. Czasem taka „oszczędność” wcale nie jest oszczędnością, ale to dopiero ktoś inny zauważa 🙂
Literówka w tytule artykułu to ironia do skrótów? 😉 Potwierdzam w 100%, takie tworzenie dziwnych skrótów się po prostu nie opłaca – lepiej napisać wprost i wyraźnie o co chodziło autorowi.
Tak jest 🙂