Artykuł na podstawie konferencji „Wielki Feedback dla Analityków Biznesowych”
Powiem Wam szczerze, po tej konferencji musiałam usiąść i przetrawić to wszystko przez chwilę. Bo wiecisz, co jest fajne w organizowaniu czegoś takiego? Że sama się uczę. I że to, co powiedzieli pracodawcy na panelu dyskusyjnym, momentami było tak dosadne i tak prawdziwe, że aż chciało się robić notatki w czasie rzeczywistym.
Zebrałam dla Was najważniejsze wnioski – zarówno te z panelu pracodawców, jak i to, co Wy sami zostawiliście w ankietach po konferencji. Bo Wasze obserwacje też są złotem.
1. Dostarczaj wartość, nie pracę
To był absolutny numer jeden i w ankietach, i na panelu. Pracodawcy nie oczekują od Ciebie dokumentacji dla dokumentacji. Nie oczekują 40 slajdów, 200 user stories i modelu w Visio, który nikt nigdy nie otworzy. Oczekują realnie zmieniającego się wyniku biznesowego.
Tak, wiem. Brzmi jak truizm. Ale widocznie nie jest, skoro wybiło się na pierwsze miejsce z taką siłą.
I jest tutaj jeszcze jedna rzecz, którą warto zapamiętać: wystarczająco dobre rozwiązanie jest lepsze niż perfekcyjne, które nigdy nie powstanie. Czasem to, co ma 80% jakości i jest gotowe na czas, wygrawa z tym, co miało być idealne. Done is better than perfect. Nie ode mnie – od Was, z ankiet. Dziękuję. 😄
2. Myśl samodzielnie – AI to narzędzie, nie wyrocznia
AI to temat, który się przewijał przez całą konferencję. Pracodawcy mówili wprost: nie chodzi o to, żebyś nie korzystał z AI. Chodzi o to, żebyś nie delegował mu myślenia.
Podzielę się własną historią, bo mnie to kosztowało. Zapytałam AI o orientacyjną wycenę pewnego rozwiązania. Podał mi liczbę. Okazało się, że pomylił się o rząd wielkości – 10 razy mniej niż rzeczywistość i to się przełożyło na cały projekt.
Krytyczne myślenie, weryfikowanie założeń, kwestionowanie danych – to jest właśnie to, za co Ty jesteś niezastąpiony. AI może Ci skrócić pracę o godziny. Ale decyzję i odpowiedzialność bierzesz Ty.
3. Rozumiej biznes, nie tylko system
Jeden z uczestników konferencji – klient, nie analityk – napisał coś, co zostało mi w głowie. Powiedział, że chciałby pracować z kimś, kto rozumie jego biznes i sposób, w jaki on pracuje, ale jednocześnie zna się na technologii na tyle, żeby doradzić mu lepsze narzędzie.
To jest właśnie ta wartość, której szukają pracodawcy. Nie wąski specjalista od systemu. Nie ktoś, kto zna każdą funkcję Jiry. Ktoś, kto potrafi zapytać: „po co w ogóle to robimy?” i ma odwagę czekać na prawdziwą odpowiedź.
Klasyczne pytania, które powinny być nawykiem:
- Po co to robimy?
- Dla kogo?
- Jaką wartość chcemy dostarczyć?
Niby banalne, ale w praktyce nadal za rzadko zadawane.
4. Komunikuj się tak, żeby inni rozumieli
Michał Bartyzel powiedział podczas konferencji coś, co mi się bardzo spodobało – mówił o tym, żeby traktować siebie jak interfejs dla drugiej osoby. Chodzi o to, że to, co dzieje się w Twojej głowie – analizy, modele, tabelki, struktury, to jest Twoja kuchnia. Drugiej strony to nie interesuje. Drugiej strony interesuje to, żeby rozmowa z Tobą była łatwa i żeby po jej zakończeniu wiedzieli, co dalej.
Wartość analityka rośnie wtedy, kiedy dzięki Tobie inni działają szybciej i pewniej. Bo lepiej rozumieją, co jest do zrobienia.
5. Bądź partnerem, nie pośrednikiem
Analityk, który tylko przekazuje informacje z lewa na prawo – od biznesu do programistów – to rola, za którą nikt nie płaci premium.
Pracodawcy chcą kogoś, kto wpływa na decyzje, nie tylko je dokumentuje. Kto bierze odpowiedzialność za efekt, a nie tylko za wykonanie zadania. To jest ten shift, który najczęściej powtarzał się w Waszych ankietach: z „roli wsparcia” do „roli, która napędza wartość.”
6. Działaj mimo chaosu
Będą konflikty. Będą sprzeczne oczekiwania, presja czasu, niedoprecyzowane wymagania i zmieniające się priorytety. Chaos jest wpisany w tę pracę i pracodawcy to wiedzą, dlatego cenią tych, którzy w trudnych warunkach też dowożą. Nie tych, którzy obrażają się, że coś nie jest idealne, albo czekają, aż warunki będą sprzyjające.
Dojrzały analityk nie mówi: nie da się, bo chaos. Mówi: „okej, pracujemy z tym, co mamy i co możemy zrobić najlepiej w tej sytuacji?”
7. Dostosowuj się do kontekstu
To padało od pracodawców, od ról współpracujących, od uczestników – wszędzie.
Nie ma jednego słusznego podejścia. Nie ma jednego szablonu, który działa zawsze. Nie ma narzędzia, które jest odpowiedzią na każde pytanie.
Jedna z bardziej praktycznych rzeczy, którą mogę tu powiedzieć, to dostosowanie dotyczy nie tylko narzędzi i technik, ale też poziomu szczegółowości. Inaczej pracujesz przy prototypie na hackathonie (24 godziny, prototyp, dowozi się szybko), a inaczej przy systemie, który będzie działał przez 20 lat.
8. Dawaj konkret i wspieraj decyzje
Analiza, która trwa bez końca, nikomu nie służy. Pracodawcy mówili o tym wprost: chcą ludzi, którzy pomagają podjąć decyzję, a nie tych, którzy analizują w nieskończoność i wciąż dokręcają śrubki.
9. Przejmuj inicjatywę
Był taki moment na konferencji, który zapamiętam długo. Michał Bartyzel zadał pytanie i zamilknął. I ta cisza trwała długo, nikt nic nie powiedział. Aż zapytałam, co było dalej, a on mówi: „No właśnie. Zobaczcie, co się dzieje, kiedy nikt nie przejmuje inicjatywy.”
Pracodawcy oczekują proaktywności. Nie mówię tu o tym, żebyś był wszędzie i do wszystkiego się pchał. Mówię o tym, że jeśli widzisz, że coś trzeba zrobić – nie czekaj, aż ktoś Ci to zleci.
Wartość = ile problemów rozwiązujesz bez proszenia.
Pracodawca zatrudnia Cię po to, żebyś zdejmował mu problemy z głowy. Nie po to, żeby on jeszcze wymyślał Ci zadania, pilnował Twojego rozwoju i zapewniał, że dobrze się czujesz. To jest współpraca z dorosłym człowiekiem. Tak to powinno wyglądać.
10. Buduj relacje i bądź potrzebny innym
Twoja wartość w organizacji rośnie wtedy, kiedy inni wiedzą, w czym możesz im pomóc i kiedy sami po Ciebie przychodzą.
Podzielę się własnym przykładem. Kiedy wróciłam po macierzyńskim do firmy, moje poprzednie projekty były skończone. Nowy setup, nowi menedżerowie, inne zadania. Trzeba było od nowa się ustawić.
I co się stało? Zaczęłam pomagać tam, gdzie widziałam lukę. I powoli, stopniowo – zaczęły do mnie przychodzić osoby same. Nie dlatego, że ktoś im kazał, tylko dlatego, że wiedziały, że ja potrafię im pomóc.
11. Zadbaj o siebie psychicznie
To nie padło wprost na panelu pracodawców, ale przewijało się między wierszami przez całą konferencję.
Rola analityka jest obciążająca: sprzeczne oczekiwania, presja z różnych stron, feedback, który czasem boli – to jest codzienność.
Przyjmuj feedback, ale nie bierz go personalnie. To nie jest ocena Ciebie jako człowieka. To ocena jakiegoś fragmentu pracy, jakieś współpracy, jakiejś sytuacji.
Pracownik, który się psychicznie rozjeżdża, nie jest w stanie dostarczać wartości. I to jest czysto praktyczny argument za tym, żeby dbać o siebie.
12. Rozwijaj się szeroko i miej pomysł na siebie
Pracodawcy mówili o kompetencjach miękkich: facylitacja, storytelling, prezentowanie, komunikacja. To nie są „bonusy” do CV analityka. To są umiejętności, które będą nabierać znaczenia, bo AI przejął część warsztatu technicznego, a&nb