Czas na refleksję lidera

19 lipca 2015

Takie przemyślenie mnie naszło, jedno z cyklu „wszyscy o tym dobrze wiedzą, a mało kto to robi”. Daleka jestem od stawiania się w pozycji eksperta, bo mi samej sprawia to wiele trudności. Jednak myślę, że warto o tym wspomnieć, przypomnieć, uruchomić świadomość i być może przeciwdziałanie.
Często lider oczekuje od siebie tyle samo, o ile nie o wiele więcej, niż od innych osób w swoim zespole. Pracuje ona tyle co inni lub więcej, dodatkowo, niejako w nadprogramowym czasie, zajmując się sprawami „liderskimi”.
Czas lidera dzielimy m.in. na realizację zadań, delegowanie. Jest też taki, którego bardzo często mi brakuje, na który tak trudno nam sobie samym pozwolić, docenić jego wartość. Chodzi o czas na myślenie, obserwowanie, wyciąganie wniosków, dostępność dla ludzi i wrażliwość na to, czego oni doświadczają.
Nie mamy czasu na refleksję, bo jak to! mamy przecież zdania! Jako liderzy nierzadko ogromną ich górkę i dodatkowo widzimy ich niekończącą się kolejkę ze swojej szerszej perspektywy w organizacji czy świadomości dalszych planów na przyszłość. Tak wiele jest do zrobienia, że trudno pozwolić sobie samemu na chwilę przerwy i myślenia. Jakże tak nieproduktywne zadanie byłoby też odebrane przez innych? Tym trudniej ludziom, którzy postrzegają swoją rolę, jako pomaganie ludziom w osiąganiu wspólnych celów i nie chcą „nic nie robić”, podczas gdy inni ciężko pracują. Myślę, że to nie tylko przywilej lidera, że ma czas wydzielony na refleksję, obserwację, wyciąganie wniosków. To obowiązek! To konieczne. Musisz to robić, żeby statek płynął we właściwym, najlepszym kierunku. To Ty musisz myśleć o tym, kiedy inni skupieni są na realizacji konkretnych zadań operacyjnych.
Z jednej strony chcesz dawać innym przykład, pokazać jak wiele, szybko i dobrze można zrobić, swoją pracą realnie przybliżać cel, do którego dążycie. Z drugiej – przywalony zadaniami, nie widzisz, czy robisz właściwe rzeczy. Nie widzisz, co robią i jak czują się z tym Twoi ludzie. Może ich wręcz osłabiasz czy demotywujesz taką nadaktywnością? Nie widzą wartości swojej roli w zespole (lider robi tak wiele, że co ja mogę wnieść wartościowego?), nie wiedzą co robić dalej (on robi wszystko, co mi zostaje?), mają problemy, ale nie mogą Cię złapać (on jest taki zapracowany, nie chcę mu przeszkadzać, albo wołam, a on nie może porozmawiać). Jesteś tak zajęty, niedostępny, zmęczony, że nie masz czasu tego zauważyć!
Niektórzy mogą myśleć o swoim szefie, że za mało widać namacalnych efektów jego pracy, mierzonych takimi kryteriami jak ich własna praca. Warto pomyśleć wtedy, jak działa zespół? Czy realizujemy właściwe cele? Ocenić lidera w kategoriach ustanawiania zasad współpracy, komunikacji, wyznaczania celów, reakcji na problemy, które napotykają jego ludzie. Jak dobrze działa zespół? Jakie ma problemy? To są miary efektywności, nie samodzielnie realizowane zadania. Wyniki całego zespołu są ważniejsze niż Twoje własne, liderze. Nie chodzi o to, żebyś Ty ciągnął wózek, który bez Ciebie już nie ujedzie dalej. Chodzi o to, żeby ludzie umieli ten wózek wprawiać w ruch. A Twoja praca koncepcyjna będzie wymagała niekiedy jechania na tym wózku i obserwowania jak oni pracują, czy jest dobrze. I jak trudno do zniesienia by to nie brzmiało dla innych czy dla Ciebie samego, takie właśnie jest Twoje zadanie.

Cześć, jestem Hania.

Jako strategiczny analityk biznesowy na pograniczu zarządzania i IT zapewniam, że projekty i działania w organizacji przynoszą wartość biznesową. Dostarczam kompetencji analitycznych managerom i zarządom z Polski, Niemiec i Szwajcarii przy tworzeniu strategii oraz wdrażaniu jej w kilkuset osobowej międzynarodowej organizacji.

Może zaciekawi Cię także:

www.analizait.pl by ProjectUP (C) 2020