Specyfikacja wymagań – po co tracić czas?

Dla wielu uczestników projektu ograniczających fazę analizy jasne jest, że szczegółowe opisywanie wymagań (tworzenie  SW – specyfikacji wymagań, czy SWS – specyfikacji wymagań systemowych) zabiera cenny czas. Niewielu jednak łączy tę kwestię z licznie i powszechnie występującymi zjawiskami marnowania czasu w kolejnych etapach projektu. Czy i Twój zespół napotyka takie trudności?
Warto zwrócić uwagę, w jak wielu sytuacjach w czasie trwania projektu powraca się do zapisu wymagań: planowania, projektowania, realizacji, delegowania, zmian, testowania, odbioru. W kontekście tej listy raz jeszcze odpowiedzmy sobie na pytanie – czy dokładne spisywanie wymagań jest w moim projekcie stratą czasu? A jeśli można odzyskać go później z nawiązką i dodatkiem jakim jest dobra jakość?

Jak często wygląda opis wymagań? Jest to zdanie lub kilka zdań, które przyszły do głowy klientowi, zapisane w formie, w jakiej zostały wypowiedziane. Jakie są tego skutki? Wymaganie jest nieprecyzyjne i niejednoznaczne. Nierzadko na podstawie tego zdania (czy kilku) trudno przygotować projekt. Gratuluję tym, którzy mimo wszystko tworzą systemy w oparciu o takie wymagania. Nie bez znaczenia jednak pozostaje tutaj ich inwencja i kreatywność. Niestety nie zawsze może ona spotkać się z aprobatą oraz spełnieniem potrzeb i celów klienta, dla którego to przecież powstaje zamawiane oprogramowanie.
Innymi często spotykanymi formami „wymagań” są propozycje rozwiązań (opis technologii czy jej komponentów) czy też opisy komponentów interfejsu na stronie.
Jak można zatem dobrze opisać wymagania? Przede wszystkim należy odpowiedzieć sobie na pytanie – do czego będą one potrzebne? W praktyce często spotka się podejście związane z tworzeniem specyfikacji wymagań (SWS – Specyfikacja Wymagań Systemowych) polegające na pisaniu jej z racji wymogów umowy. Klient chce, więc dostanie. Efekt? W specyfikacji przejdzie wszystko, cokolwiek klient jest skłonny zaakceptować, i choć dla dobra projektu powinno mieć to miejsce – nie każdy będzie z zaangażowaniem i skupieniem przedzierać się przez dziesiątki stron dokumentacji. Po co więc w ogóle pisać specyfikację? Poza uzgodnieniem z klientem, jakie są jego oczekiwania i warunki przyjęcia systemu, zapominamy, że wymagania przydadzą się NAM – i to nie raz i nie dwa 😉
W jakich sytuacjach powraca się do wymagań w czasie trwania projektu? Na pewno będą to:

  • planowanie,
  • projektowanie,
  • realizacja,
  • delegowanie,
  • zmiany,
  • testowanie,
  • odbiór.

Lista dość długa jak na produkt, na którego wykonanie często żałuje się czasu. Sami odpowiedzcie sobie na pytanie jak częste i znaczące w Waszych projektach są poszczególne czynności i ile członkowie zespołu doświadczają w nich czynników straty czasu i utraty jakości. A może ich zapytacie? 🙂
Co warto, by znalazło się w opisie wymagania [1]?

  • identyfikator – pomaga przy wyszukiwaniu wymagania w czasie realizacji, delegowania zadań wykonawcom, zgłaszania zmian, testowania i odbioru, np. WF.Z.001 – wymaganie funkcjonalne z grupy „Zamówienia”, numer porządkowy 001
  • priorytet – pomaga przy ustalaniu planu projektu i jego realizacji, np. najpierw planujemy spełnić najważniejsze dla klienta wymagania, w przypadku problemów z terminami, możemy odsunąć na dalszy plan te o mniejszym znaczeniu
  • status – pomaga przy orientowaniu się w stanie zaawansowania procesu zatwierdzania specyfikacji i poszczególnych wymagań, np. proponowane, zatwierdzone, zaimplementowane
  • tytuł – nazwa wymagania pomocna w szybkim określaniu się w jego treści
  • opis – precyzyjne, jednoznaczne określenie wymagania pomaga w jego zrozumieniu, wspomagając planowanie, projektowanie, realizację, delegowanie, zmiany, testowanie, odbiór
  • kryterium – pomaga przy testowaniu i odbiorze w jednoznacznym określeniu czy wymaganie zostało spełnione
  • źródło – pomaga w doprecyzowywaniu wymagań, realizacji, zmianach, odbiorze dzięki określeniu osoby (grupy) czy innych źródeł informacji (np. dokumentów, przepisów)
  • powiązania – pomaga w planowaniu, realizacji, zmianach i testowaniu dzięki określaniu zależności między wymaganiami oraz ich związków z przypadkami użycia, itp.

Po takim określeniu wymagań, warto pamiętać także o ich analizie – sprawdzeniu spójności, kompletności. Jest to temat na kolejny wpis. Obok innych metod temu służących znajdują się także, będące nie do przecenienia, narzędzia CASE. Wadą zaniechania ich pomocy i polegania jedynie na dokumentach jest znany fakt, że „papier przyjmie wszystko”.
Źródła:
1. Górski J. (2010), Inżynieria wymagań, niepublikowane materiały, Politechnika Gdańska.

Może zainteresować Cię również...

Analityk płakał jak analizował # 8 Skrty

Brnę przez pełne skrótów dokumenty, prezentacje, interfejsy i zastanawiam się. Czy to miejsca było szkoda? W Wordzie przejść do nowej linii wszakże nieprosta sprawa. W prezentacji nie wypada zbyt długim tekstem zaburzać wizualnych

czytaj dalej

Wspólne certyfikowanie

W ramach działalności koła naukowego Zarządzanie IT na Politechnice Gdańskiej będziemy wspólnie uczyć się i przygotowywać do wybranego certyfikatu z zakresu analizy i zarządzania projektami. Zobacz zestawienie certyfikatów, zagłosuj i przyłącz się do nas!

czytaj dalej

0 komentarzy do “Specyfikacja wymagań – po co tracić czas?”

  1. Hey, słuchajcie ostatnio zaczęłam rozglądać się o pracę w branży IT, i natknęłam się na SMT. Nie żałuję podjętej zmiany, a firmę gorąco polecam, świetna atmosfera, super socjal i duża perspektywa rozwoju, bardzo polecam!

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Cześć, jestem Hania.

Jako strategiczny analityk biznesowy na pograniczu zarządzania i IT zapewniam, że projekty i działania w organizacji przynoszą wartość biznesową. Dostarczam kompetencji analitycznych managerom i zarządom z Polski, Niemiec i Szwajcarii przy tworzeniu strategii oraz wdrażaniu jej w kilkuset osobowej międzynarodowej organizacji.

Szukasz ludzi, którzy naprawdę kumają Twoje analityczne rozkminy?

Właśnie dlatego powstało BA Circle. Miejsce, gdzie wiedza spotyka praktykę, a samotne przerabianie kursów zamienia się we wspólne wyzwania, wsparcie i wymianę doświadczeń.

To nie jest kolejny kurs online.
To nie jest kolejna zamknięta grupa na Facebooku.

To przestrzeń stworzona specjalnie dla analityków takich jak Ty.

Na tej platformie:

  • znajdziesz innych analityków,
  • podejmiesz wyzwania i sprawdzisz się,
  • dostaniesz informację zwrotną i zbudujesz nowe relacje.

I wszystko to w 1 miesiąc,  bez zobowiązań.

Koszyk